fbpx

Wysoka wrażliwość to cecha około 15% populacji – jak twierdzi Elaine N. Aron. Jak ją rozpoznać? Najlepiej zrobić TEST NA WRAŻLIWOŚĆ. Ale ponieważ jeszcze takiego nie przygotowałam (wybacz!) pozostaje mi przedstawić Ci najpierw wszechstronny opis.  <– Nieaktualne. Test już jest.

Elaine N. Aron, matka chrzestna wrażliwości, ujmuje ją w postaci akronimu DOES. Być może się w nim odnajdziesz.

DOES

„D” (z ang. deep of processing) oznacza głębię przetwarzania. W praktyce oznacza to, że my – osoby wysoko wrażliwe, zanim zdecydujemy się na działanie, najpierw musimy je przemyśleć i poddać analizie. Potrzebujemy poobserwować i zastanowić się, a nasza wrażliwość pozwala patrzeć naprawdę głęboko. Dopiero potem możemy ruszyć. Do tego mamy dobrą intuicję. Szukamy relacji między wszystkim co postrzegamy, a to intuicji sprzyja.

„O” (z ang. overstimulation) oznacza przydarzające się nam nieraz przebodźcowanie. Nic dziwnego – jesteśmy stymulowani bodźcami intensywniej niż reszta świata, zatem szybciej też odczuwamy zmęczenie.

„E” (z ang. emotion) to położenie nacisku na emocjonalność. Dzięki odbieraniu ponadprzeciętnej liczby bodźców i naszej empatii – emocje stają się bardzo ważne. Dodatkowo wrażliwość wzmacnia naszą spostrzegawczość! Twoje neurony lustrzane aktywują się bardziej niż w przypadku osób niewrażliwych.

„S” (z ang. being sensitive) kładzie akcent na wyczuwanie wszelakich subtelności w świecie. Dotyczy to zarówno postrzegania jego szczegółów, jak i odbioru zmysłowego (smak, zapach). Przy czym to ostatnie nie jest absolutnie warunkiem wysokiej wrażliwości.

Szukając informacji o podobnych sobie, posługuj się następującymi pojęciami:
WWO (wysoko wrażliwe osoby)
HSP (Highly Sensitive Person – z angielskiego, analogicznie jak powyżej)
oraz Wysoka wrażliwość.
Jeśli po wstępnej analizie akronimu DOES przypuszczasz, że osoba wysoko wrażliwa to Ty – czytaj dalej. I wiedz, że posiadanie wrażliwego układu nerwowego to nic złego! To cecha naturalna.

Wysoka wrażliwość w praktyce.

U mnie najważniejszymi sygnałami okazały się:

1) Nadmierna reakcja na stres.

Zasadniczo jest tak, że jeśli zbyt często jesteś atakowana bodźcami stresu krótkotrwałego i nie masz czasu się zregenerować – przechodzi to w stres przewlekły. U mnie właśnie tak się stało – przy czym nadmierna reakcja stresowa spowodowana była właśnie wrażliwością. Stres nie jest przecież czymś obiektywnym i bodźce, które po osobie odpornej psychicznie by spłynęły – mi uprzykrzyły życie tak bardzo, jak tylko można. W efekcie stres towarzyszył mi od rana do wieczora, a nawet na urlopie – bo wiedziałam, że wakacje się kiedyś skończą i wrócę w tę samą rzeczywistość, której szczerze nienawidziłam.

2) Wyczuwanie emocji

Świetną wskazówką wysokiej wrażliwości jest wyczuwanie emocji w pomieszczeniu, do którego dopiero co się weszło. Potrafisz? Jeśli doświadczyłaś wejścia do pokoju pełnego ludzi i ich negatywna energia aż Cię uderzyła i przytłumiła Twoją – wiesz o czym mówię. Nawet gdy wszyscy tam pozornie normalnie rozmawiają, Ty wiesz, że tak naprawdę mają ochotę co najmniej nawrzeszczeć na siebie. A tylko się powstrzymują. Kiedyś zadziwiło mnie, że nie wszyscy to wyczuwają. Teraz wiem – to dar! (i przekleństwo czasem też – to druga strona tej samej monety…)

3) Częsty głód!

Mój odporny psychicznie mąż jest czasem jak terminator – potrafi wysoko funkcjonować w niesprzyjającym środowisku, jeśli trzeba nie jedząc, mało pijąc. Mnie brak paliwa zatrzymuje, zaczyna mnie boleć głowa i do niczego się nie nadaję. Z tego powodu zawsze planuję posiłki z wyprzedzeniem – bo wiem, że przychodzi taki moment, że nie mogę czekać…

4) Szybkie przebodźcowanie

Nie można chcieć ode mnie jednocześnie zbyt wiele- czuję się wtedy przebodźcowana i mam skłonność do całkowitego odpuszczenia. Wrażliwość sprawia, że trudno mi jednocześnie pracować nad kilkoma tematami (zwłaszcza problematycznymi). Jeśli nie można się czymś zająć porządnie, może czasem lepiej wcale się nie zajmować? To podejście wynika z faktu, że każda sprawa „krzyczy” jak bardzo jest ważna i że trzeba się nią zająć zaraz, natychmiast. Dodatkowo, tego krzyku nie można zlekceważyć robiąc sobie na przykład czasem przerwę na odpoczynek. Ciężko z odpoczynkiem, bo bodźce krzyczą wszystkie naraz (teraz wiem, że poprzez nadreaktywne ciało migdałowate – naczelnego panikarza w naszej głowie) i nie dają odpocząć.

5) Reakcja na porażkę

Gdy przydarzy mi się porażka i źle się czuję z jej powodu, nie mam woli walki, by podjąć rękawicę i wygrać za wszelką cenę. Jeśli jednak faktycznie tak robię – to tylko z rozsądku.

Jak zatem radzić sobie będąc WWO, w tym przebodźcowanym świecie?

Przede wszystkim zdaj sobie sprawę kim jesteś – i że wymaga to specjalnego traktowania. Jesteś wyjątkowa! Wysoka wrażliwość to fakt i nie jest przecież niczym złym – prowadzi zarówno do dobrych i złych zdarzeń w Twoim życiu. Choć przyznaję, tutaj zajęłam się głównie uciążliwościami.
Jeśli chciałabyś zrobić krok ku lepszemu radzeniu sobie z nią, jeśli zmęczyła Cię już i – być może – pozbawiła czegoś cennego – wiedz, że nie musisz cierpieć w milczeniu. Homo sapiens to gatunek, który doskonale dostosowuje się do warunków, a dla Ciebie oznacza w tym przypadku to, że… Twój mózg jest neuroplastyczny! I może się zmienić.

Właśnie dlatego przygotowałam kurs Zbyt wrażliwa. Bo najlepsze dopiero przed Tobą! Możesz przyswoić wiedzę o odporności psychicznej. Możesz świadomie przyjrzeć się w jakich aspektach Twoja wrażliwość nie pozostawia pola na kompromis (u mnie: gdy jestem głodna MUSZĘ coś zjeść), a w jakich lepiej będzie podjąć nieinstynktowną, a świadomą decyzję. Np. „ściągając” wariant zachowania od osoby o wysokiej odporności psychicznej (u mnie: źle się czuję po porażce? Trudno. Robię korektę i próbuję znów). Duże zmiany w świadomości przełożyłam na małe zmiany w codzienności. I wiesz co? Lepiej tak się żyje.

Więcej artykułów o WWO.

5 1 vote
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x