fbpx

Przewlekły stres nie przedstawia się. Przychodzi do Ciebie najpierw jako gość i mówi, że tak naprawdę jest kimś innym.  Ot, zwykłym lękiem jakich wiele – pewnie zaraz minie, przeżyjmy to i będzie dobrze!

Gdy okazuje się, że to nie do końca prawda, orientujesz się, że napięcie nie odpuszcza. Zostaje z Tobą cały czas, bywa mniejsze lub większe, ale jest. O ile stres krótkotrwały zajrzałby tylko na moment, użyczył Ci swojej energii i zwiększył mobilizację i skuteczność w danym zadaniu – stres przewlekły nie jest taki łaskawy.

On panoszy się korzystając z Twoich zasobów. Zabiera Ci dobry sen, zawłaszcza Twoje myśli, serwuje Ci pułapki. Na dodatek perfidnie wykorzystuje Twoją biologię i specyfikę działania ciała migdałowatego. Takiej struktury w naszym mózgu, której zadaniem jest ostrzegać o niebezpieczeństwach. Stres przewlekły nie pozwala ciału migdałowatemu na wyciszenie między jednym stresem a drugim. Sprawia to, że staje się ono coraz bardziej reaktywne, nadwrażliwe i w efekcie po pewnym czasie reagujesz nadmiernie nawet na niegroźne drobiazgi.

O ile w przypadku stresu krótkotrwałego możemy mówić o energii stresu, docenieniu jej i świadomym wykorzystaniu – stres przewlekły nie daje takiej możliwości. Wpadasz w tunel. Świat zaczynasz widzieć czarno-biało. Konstruktywne wnioski są zdecydowanie trudno dostępne, za to pod ręką masz takie „przyjemności” jak roztrząsanie swojego  życia i krytykę samej siebie. W efekcie znacznie większa jest szansa, że skupisz się na unikaniu przykrości, niż aktywnym rozwiązaniu problemu. Jeśli dodatkowo dzielisz się przeżyciami na bieżąco z innymi – możesz sprawić, że ludzie będą sądzić, że po prostu za mało się starasz. Ten brak wsparcia,  może stać się dodatkowym źródłem stresu!

Stres przewlekły – jak sobie z nim poradzić?

  • Zaakceptuj swój strach jako część automatycznej reakcji stresowej i nic więcej. W tym znaczeniu, by strach przestał być wskaźnikiem zagrożenia. Innymi słowy, jeśli znów poczujesz jego nieprzyjemny wzrost, pozwól sobie na refleksję i przypomnij: to nie jest informacja o rzeczywistości, a jedynie o stanie mojego organizmu.

 

  • Przypomnij sobie poprzednie sytuacje, które były stresujące, a które udało Ci się przetrwać, lub wręcz pozytywnie rozwiązać. To może pomóc Ci w odzyskaniu spokoju i pewności siebie.

 

  • Poznaj techniki związane z uważnością – one nauczą Twoje ciało migdałowate spowolnienia panicznych reakcji i wpłyną na znaczne zwiększenie Twojego komfortu. Uważność (inaczej mindfullness) jest wciąż niedocenianym narzędziem  w poprawie naszego dobrostanu. Zanim po takie się udasz, moja rada brzmi: po prostu oddychaj. Powoli i głęboko.

 

  • Wypróbuj „Interwencję” (znajdziesz ją w bezpłatnej lekcji mojego kursu Utulenie). Interwencja zmienia Twoje nastawienie do stresu na bardziej swobodne, a to przekłada się na zmiany w myśleniu. Zapewne sama w sobie nie będzie w stanie przerwać długotrwałego stresu, jeśli zmagasz się z nim od pewnego czasu. Mimo to może stać się pierwszym krokiem i światełkiem w tunelu, które obudzi w Tobie dość nadziei i determinacji by ruszyć w dalszą drogę.

 

  • Wyjdź z pudełka. Jeśli stresujesz się właśnie teraz, będzie to możliwe najszybciej po zastosowaniu najpierw uspakajającego oddychania. Wówczas spójrz z perspektywy. Czy ktoś inny mógłby widzieć sprawy inaczej? W jaki sposób sprawić byś byś i Ty przyjęła na chwilę inny punkt widzenia? Czy to coś zmienia?

 

No i przede wszystkim pamiętaj – nie jesteś skazana na przewlekły stres. Obecna wiedza o stresie daje nam wiele możliwości by o siebie zadbać, zmienić swoje myślenie, funkcjonowanie mózgu (tak!). Możesz czuć się dobrze nawet  jeśli sądzisz, że obecnie Twoje życie nie daje takiej szansy – nawet wtedy możesz najpierw  się wzmocnić, a potem je odpowiednio przeorganizować.

Jesteś w drodze. Dlatego skręcaj tam, gdzie warto!

0 0 vote
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x