Mata do akupresury – kupiłam ją mężowi w prezencie na Gwiazdkę, a ona zlikwidowała mój ból już przy pierwszym użyciu!

Czasem kupione przedmioty działają lepiej niż od nich oczekujemy. Czasem gorzej. I najczęściej właśnie w tych dwóch przypadkach chętnie dzielimy się ze światem swoim doświadczeniem.

Mnie akurat spotkało to pierwsze – liczę, że moja opinia będzie dla Ciebie przydatna, a  mata do akupresury okaże się dla Ciebie wartościowym nabytkiem.

Mata do akupresury to mata pokryta dużą ilością rozetek z twardego, bezpiecznego tworzywa. Na każdej rozetce moja mata ma aż 27 „kolców” będących maleńkimi ostrosłupami – naprawdę ostrymi! Oznacza to, że nieumiejętnie wyjmując matę z opakowania… możesz się po prostu pokłuć!

Moja mata do akupresury nie jest najdłuższą, którą znalazłam na rynku. To mata, którą wkłada się pod plecy (jest na niej 230 rozetek, czyli 6210 punktów ucisku – policzyłam!). Zależało mi by w zestawie był też zagłówek i tak wybrałam. Na zagłówku znajduje się 66 rozetek, czyli 1782 rozetki.

mata do akupresury

mata do akupresury

O macie czytałam już wcześniej i wiedziałam czego mogę się spodziewać. Działanie antystresowe – to jest coś co mnie zainteresowało w naturalny sposób. Efekt przeciwbólowy? Interesujące, ale nie uwierzyłam.

Kupiłam ją z pewnym wahaniem – mój mąż nie jest chętny do tego typu „eksperymentów”. Niemniej jednak właśnie dokuczyła mu w pracy bardzo stresująca sytuacja, uznałam więc, że potrzeba wykreuje zainteresowanie 😉 Do pewnego stopnia tak było, jednak pierwsze pełne użycie i tak przypadło mi!

Naczytałam się, że co bardziej wrażliwi powinni położyć się najpierw w podkoszulku  – i dokładnie tak zrobiłam. Okazało się jednak, że w podkoszulku jest mi totalnie komfortowo, a przecież nie o to chodziło – zatem zdecydowałam by go zdjąć. Miałam w głowie opinię, że trudne są pierwsze 3 minuty – a potem już relaks. Dlatego też, by dobrze wykorzystać zaplanowane 20 minut włączyłam sobie relaksację z mindfullness i położyłam się.

Fakty są takie: te 3 minuty to jednak ściema. Mata do akupresury to nie jest coś dla przyjemności!

Czułam matę przez bite 20 minut. Czułam na tyle, że NIE WIEM o czym była relaksacja i nie byłam w stanie z niej korzystać. Być może twardoskórzy mężczyźni po 3 minutach czują się już doskonale – ja nie mogłam tego powiedzieć.

A jednak… efekty zaskoczyły mnie tak, że chcę więcej!

mata do akupresury

JA SIĘ TU NIE POŁOŻĘ!

Teraz trochę prywatnych szczegółów. 10 lat temu urodziłam drugą córkę i miałam cesarkę. W zeszłym roku zaczęłam pod blizną czuć nietypowe kłucie – głęboko w ciele. Na tyle rzadko, by się tym nie przejmować. Ostatnio kłucie się jednak nasiliło, a dzień przed użyciem maty, po niemal całodziennym  szaleństwie w kuchni (tak – lubię gotować!) stało się bardzo uciążliwe. I z takim właśnie nasileniem bólu kładłam się na matę.

Po 20 minutach ból zniknął. W chwili gdy to piszę minął tydzień – i wciąż nie wrócił. Nie mam na myśli, że czuję go rzadziej, lub słabiej. Mam na myśli , że przez ten tydzień nie zabolało mnie ani razu. Czy nie jest to powód by matę do akupresury wychwalać pod niebiosa?

Akupresura to nie to samo co akupunktura. Na akupunkturę chodziłam regularnie przez ostatnie 2 lata, dochodzi wtedy do przebicia skóry i ból jest innego rodzaju. Punktowy.

Mata do akupresury daje inne odczucia. Tutaj czuje się ucisk na dużej powierzchni ciała, natomiast skóra pozostaje nieprzebita.

Taki jest mój przypadek. Chciałabym przetestować matę również pod kątem stresu, lecz chwilowo jest to niemożliwe, gdyż stres przewlekły mi po prostu nie dokucza. Gdy dokucza mi stres krótkotrwały – nie jestem w pobliżu maty. Gdy będę miała okazję zweryfikować matę pod tym kątem – uaktualnię artykuł.

To, że mata do akupresury mi pomogła – oczywiście jeszcze nic nie znaczy. Liczy się próba statystyczna. W badaniach zaczęłam szperać dopiero dzisiaj. Najciekawsze znalazłam u Tanya’y Zilberter oraz Jima Roman. W 1996 roku obserwowali oni 200 osób używających maty, z czego 126 osób wypełniło ankiety, a 105 osób przyznało, że używało mat z powodu specyficznych problemów zdrowotnych. Najczęstszymi problemami były: stres, ból, skurcze mięśni, wahania nastroju i bezsenność. Z tych 105 uczestników aż 94% (99 osób) odczuło pozytywne efekty. Nie wszystkie dolegliwości miały wystarczającą liczbę osób do badania, dlatego ostatecznie badacze skupili się na 5 badanych dolegliwościach. Ostatecznie wyniki były następujące:

98% osób zgłosiło złagodzenie bólu, 96% uznało matę za skutecznie relaksującą, 94% zgłosiło poprawę jakości snu, a 81% zgłosiło wzrost poziomu energii. Około połowa badanych z problemami alergicznymi zgłosiła ustąpienie objawów

(to również oznacza to dla mnie nową nadzieję – jestem alergikiem).

mata do akupresury

Jak używałam maty do akupresury?

Położyłam ją na łóżku i dopiero wtedy położyłam się na niej. Przykryłam się. Miałam włosy spięte frotką, co oznaczało, że moja szyja jest chroniona w tym miejscu (tak – wygląda na to, że trochę oszukiwałam). Zapewne ze strachu. W trakcie tych 20 minut najpierw leżałam całkiem nieruchomo, ale potem się „poprawiłam” i mój komfort nieco wzrósł. Poprawiałam się tak kilka razy.

Gdy zadzwonił alarm sygnalizując koniec zabiegu, nieco obawiałam się podnieść (zmniejszając powierzchnię nacisku), ale nie okazało się to niczym strasznym.

Oto jak wyglądały moje plecy:

 

Gdy jakieś 8 godzin później kładłam się spać – było już normalnie.

Reasumując: warto!

Do użycia maty mogą istnieć jednak przeciwwskazania. Czyli: nie jest dla wszystkich. Ciąża, otwarte rany, łuszczyca, problemy kardiologiczne, żylaki, obrzęki – to wszystko nas dyskwalifikuje. Jeśli jednak przeciwwskazania Cię nie dotyczą – możesz cieszyć się matą, tak jak ja.

Nie chcę polecać Ci konkretnego modelu. Przyznam szczerze, że poza matą Pranamat, która reklamuje się jako lepsza i naturalna (i o wiele droższa – byś miała jasność), to one chyba nieszczególnie różnią się między sobą. Dlatego najlepiej jak sama wybierzesz sobie odpowiedni stosunek ceny do jakości, np. na ceneo.

Na ten moment – to wszystko. Gdy osobiście odczuję inne właściwości maty – na pewno uaktualnię artykuł!

Bibliografia:

Reflexo-Therapy With Mechanical Cutaneous Stimulation: Pilot Study

https://www.researchgate.net/publication/233934675_Reflexo-Therapy_With_Mechanical_Cutaneous_Stimulation_Pilot_Study