Transkrypt:

Dziś wskazówka jak zdobyć przewagę nad innymi, lub zdać sobie sprawę, gdy to inni będą chcieli zdobyć przewagę nad Tobą.

Czy zdobywanie przewagi w taki sposób jest moralne? Ocenę pozostawiam Tobie – osobiście podchodzę do tematu lekko i dopuszczam eksperymenty, nawet jedynie z czystej ciekawości 
Życie nieraz wymaga blefowania, odrobiny umiejętności aktorskich – jeśli nie masz ich od natury
„w pakiecie”, tym bardziej przyjrzyj się temu, co dla niektórych jest tak naturalne jak oddychanie!

Wskazówka 1
Czasem zdarza się, że musimy z kimś rywalizować. Spotykamy naszych konkurentów/konkurentki jeszcze przed zaprezentowaniem naszych umiejętności. Być może, przyszło Ci do głowy, że inni są lepsi od Ciebie. Czy powinnaś zatem potulnie czekać na możliwość zaprezentowania się, a następnie na werdykt jury? Niekoniecznie.

Ustalmy na początek kilka faktów. To, jak bardzo ktoś jest dobry w tym co robi, obejmuje nie tylko jego umiejętności, ale również siłę psychiczną. Gdy więc masz się zaprezentować – należy zadbać właśnie o to. O umiejętności zadbałaś już przecież wcześniej.
Zanim Arnold Schwarzeneger stał się sławny, wykorzystywał słabszą psychikę rywali. Pytał na przykład: „-Mogę spytać czy masz jakieś problemy z kolanami, czy coś takiego?” Ludzie odpowiadali, że nie, że przecież ich kolana są w świetnej formie, pytali nawet skąd ten pomysł. Arnold odpowiadał: „- Wydaje mi się, że masz szczuplejsze uda niż zwykle. Myślałem, że może unikasz robienia przysiadów, albo masz jakieś problemy z ćwiczeniem nóg”.

Czy to nie fair? Osobiście czuję się pewniej mając wiedzę, że inni ludzie robią takie rzeczy. Zakładam, że to pozwoli zminimalizować siłę rażenia ich wypowiedzi, gdy znam już jej cel. Czy sama zechcesz to stosować? Zależy od Ciebie. W każdym razie to tak, jak z zasadami twardych negocjacji. Nie trzeba ich stosować. Niewielu ludzi ich uczy. Ale gdy ich nie znasz i na swoje kluczowe negocjacje nie weźmiesz nikogo kto je zna – może się okazać, że już po Tobie, jeśli przeciwnik ma ciut inne zasady moralne.

Wskazówka 2
Czasem pojawiasz się w grupie obcych sobie ludzi. Oni się znają – Ty ich nie znasz, a na dodatek masz potrzebę na nich wpłynąć.

Istnieje na to stosunkowo prosty sposób, który wymaga jedynie ciut czasu i empatii. Najprościej będzie wyłuskać pojedyncze, wartościowe osoby i poznać je. Oczywiście daj im swoją uwagę i zbuduj relację. Jeśli zastosujesz to do kilku osób, zyskasz ich sympatię. Gdy przyjdzie co do czego, masz spore szanse na ich poparcie, a przynajmniej przychylną uwagę. Łatwiej Ci będzie wpłynąć na całą grupę.

Wskazówka 3
Panuj nad mową ciała! Nawet jeśli te „właściwe”, polecane postawy wydają Ci się nienaturalne, koniecznie przybieraj je jak najczęściej.

Każdy może być aktorem na swój własny użytek. Twoje ciało przyzwyczai się do nowych postaw, a mózg odbierze komunikat o zmianie. W zależności od tego, co potrzebujesz uzyskać masz do wyboru sporo technik:
– dla wzbudzania zaufania – możesz subtelnie naśladować osobę, z którą wchodzisz w kontakt,
– dla pokazania, że jesteś silnym człowiekiem – postawy otwarte: żadnego obejmowania się, krzyżowania rąk, dotykania szyi.
– dla pokazania swojej pozytywnej energii: uścisk dłoni – ani za silny, ani za słaby. Do tego spojrzenie w oczy.

To bardzo ogólne wskazówki. Najlepiej wypróbować je wówczas, gdy wcale nie potrzebujesz tak bardzo ich efektu. Wówczas, gdy naprawdę będziesz ich potrzebować – użycie ich będzie dla Ciebie naturalniejsze.

I to tyle na dziś.