Transkrypt:

Wszyscy mamy jakieś plany. To czy wygramy i osiągniemy nasze cele zależy od wielu czynników, natomiast tutaj przedstawię Ci

trzy recepty na wygraną, które pozwalają ludziom przejąć kontrolę nad życiem – i właśnie wygrać.

Nie ma znaczenia jak się czujesz teraz, w jakim punkcie jesteś – zawsze możesz ruszyć do przodu i  jutro mieć lepsze życie od tego, które masz dziś.

Oto wyniki badań Richarda Wiseman, przeprowadzone na 500set uczestnikach, w okresie kilkuletnim.

Ci ludzie, którym udało się osiągnąć swój cel, którzy wygrali, zastosowali się do 3 prostych recept.

Recepta 1

Jak powiedział kiedyś Zig Ziglar, nikt nie trafia na Mount Everest po prostu błąkając się po okolicy. W życiu jest analogicznie, gdy idziemy przez życie bez specjalnych oczekiwań, zazwyczaj marzenia i cele nie realizują się spektakularnie i znienacka przed naszymi oczami.

Wygrani nie tylko określają swój cel, ale również rozbijają go na szereg mniejszych i tworzą procedurę określającą drogę do wygranej. Istnienie takiej procedury pozwala zmniejszyć obawy, które zazwyczaj pojawiają się w naszej głowie czy to na początku, czy już po drodze. Plany są szczególnie skuteczne, gdy te pomniejsze cele są konkretne, mierzalne, mają określone terminy realizacji.

Od siebie dodam, że zycie jest dynamiczne i nieraz nas zaskakuje. Plany trzeba więc na bieżąco aktualizować, gdyż „Plan jest niczym, planowanie jest wszystkim” – tym razem cytat z  Eisenhowera.

 

Recepta 2

Drugim istotnym czynnikiem sukcesu jest opowiedzenie o swoich planach innym ludziom. Ten czynnik jest ważny nie tylko dlatego, że nie chcemy się przed nimi wstydzić i tłumaczyć ze zmiany planów. Istotne jest również wsparcie, jakie możemy dostać w trudnych chwilach, a takie na pewno się pojawią.

Co prawda zatrzymanie planów dla siebie w tajemnicy zmniejsza strach przed porażką, ale niestety cena za to jest wysoka.  Lepiej powiedzieć o swoich planach życzliwym nam ludziom i móc na nich liczyć.

 

Recepta 3

Ci uczestnicy eksperymentu, który okazali się Wygranymi, już przed rozpoczęciem działań myśleli o dobroczynnych skutkach osiągnięcia celu. Ich Dlaczego było zatem jasno sprecyzowane, dokładnie wiedzieli po co podejmują wysiłek! Sprawdzała się pozytywna motywacja – np. myślenie o tym jak doskonale będą wyglądać i czuć się po schudnięciu – nie sprawdzało się za to straszenie samej siebie „jak Ci się nie uda, będziesz dalej niezadowolona!

 

 

Łatwe? Tak. Czy proste do zrobienia?  Sama sobie odpowiedz.

 

Dodatkowo jeszcze jedna wskazówka:

Wielu ludzi sukcesu twierdzi, że należy robić tylko jedną rzecz naraz.

To bardzo trudne. Zwykle mamy wiele projektów, które chcemy jakoś popchnąć do przodu, szczególnie dotyczy  to przedsiębiorców. Zatem: jeśli oczekujesz wygranej, zwłaszcza dużej wygranej, nie wolno Ci robić kilku rzeczy naraz. Lepiej zrobić jedną, skończyć i dopiero przejść do kolejnej. Taki pan, Derek Sivers (człowiek wielu talentów, chyba tak najkrócej mogę o nim powiedzieć) zauważa, że ludzi frustruje fakt, że muszą wybierać. A problem polega na tym, że myślą krótkoterminowo. Zachowują się tak jakby musieli zrobić wszystko od razu, inaczej stracą ważną szansę. A rozwiązaniem jest myślenie długoterminowe.

Recepta Dereka: Nie bądź osłem (chyba oślicą w naszym wypadku?)

Możesz zrobić wszystko co zechcesz. Musisz być tylko przewidująca i cierpliwa.

I znów słowo ode mnie: być może wydaje Ci się, że nie masz tyle czasu. Że musisz działać szybciej, bo inni wyprzedzą Cię, mając więcej pieniędzy, lepsze środki. To tak nie działa. Dowodem na to jest fakt, że przynajmniej dwóch światowych miliarderów, ludzi, którzy doszli do majątków od totalnego zera, pochodziło biednych z krajów i rodzin, które ich nie wspierały. Ci ludzie to To żywy dowód na to, że koncentracja może dać niewyobrażalne efekty.

 

To tyle na dziś. Pamiętaj tylko, że jeśli chcesz mieć życie, które naprawdę  jest fantastyczne, musisz działać. Nie tylko oglądać filmy i czytać książki, ale robić maleńkie kroki, każdego dnia.