Transkrypt (od tej pory, w treści wpisu, a nie pdf)

Dziś ciąg dalszy historii Luizy.

Luiza w ciągu zaledwie miesiąca dokonała sporych zmian – głównie w swojej głowie!

Zaczęła szukać dobra w złych rzeczach, by postrzegać świat pełniej. W codziennej rutynie szuka małych przyjemności, które ją karmią, wychodzi życiu naprzeciw. Szuka uproszczeń – odkrywa, że można jeść dobrze, a jednak bardzo prosto, bez dużego nakładu czasu na gotowanie. Do tego zaczyna oczyszczać przestrzeń wokół siebie – sporo przedmiotów opuściło już dom Luizy.

To droga dobra dla większości z nas : właśnie metoda małych kroków. Bardzo niewielkim nakładem pracy i świadomości pozwala osiągnąć dobre efekty. Bardzo istotne jest w niej również to, że nie musisz w 100% dokładnie wiedzieć dokąd idziesz – wystarczy znać kierunek, pilnować drogi  i – rzeczy się dzieją. Zmiana się dokonuje.

Jeśli tylko Luiza nie poprzestanie na pierwszym miesiącu, w kolejnych może wdrożyć dalsze usprawnienia i zmiany:

W 5 tygodniu może skupić się na tym, co tak naprawdę chciałaby robić zawodowo – bo przecież odkryła, że nie cierpi swojej obecnej pracy. W szóstym przeanalizować jakich kompetencji jej brakuje i gdzie ich szukać, a także jak przejść przez ten proces możliwie łatwo i bezboleśnie. W siódmym przedyskutuje z domownikami wkład każdego z nich we wspólny Dom i odciąży się z obowiązków, a w ósmym pierwszy raz zaplanuje cykl Przyjemności, a nie pozostawi ich przypadkowi. Itd. Itp.. Sposobów na zmiany życia na lepsze jest cała masa, oczywiście nad każdym można by się pochylić głębiej i rozłożyć go na części. I byłoby to fascynujące  zajęcie J

Jaka jest zatem reszta historii naszej wymyślonej Luizy?

Akurat to… zależy od Ciebie!

Być może uważasz „takie zmiany są tylko na chwilę”  – potem wszystko i tak wraca do starych kolein! – jeśli tak mówisz – masz rację.

A może sądzisz: Luiza zmieni pracę, będzie dalej dbać o swój dobrostan, czasem może zabrnie w ślepą uliczkę – ale generalnie odmieni swoje życie na lepsze i szczęśliwsze! Jeśli tak sądzisz – również masz rację!

Bo tak naprawdę, to nasze przekonania o świecie kształtują rzeczywistość wokół nas – tylko one niosą za sobą skuteczność wywierania wpływu.

Dzień za dniem, sekunda po sekundzie! Jeśli uważasz, że nie da się czegoś zrobić, to jakim cudem miałabyś to osiągnąć? Skoro uważasz, że się nie da, zapewne chodzi o coś trudnego. Zatem próby dokonania tego powinna cechować determinacja, inaczej naprawdę NIE DA SIĘ.

Dlatego to co myślisz o przyszłości Luizy – to poniekąd Twoja przyszłość!

Metoda małych kroków to nie jest jednak jedyna droga i warto to sobie uświadamiać. Czasem niewygoda życia, może tak bardzo dokuczyć, że w mgnieniu oka widzimy z absolutną jasnością wszystko to, co jest nie tak. Wówczas może okazać się, że metoda małych kroków jest nieakceptowalna, a jedyne co jest akceptowalne to REWOLUCJA!

Rewolucja w krótkim czasie przynosi ogromne zmiany. Ponieważ czas jest krótki, zwykle nie da się doszacować wpływu wszystkich czynników. Ma to dobre i złe strony. Dobre – bo być może pełna wiedza przeraziłaby Cię i zdławiła rewolucję w zarodku. Nie zmieniła Twojego świata na lepsze.

Zła strona jest taka, że rewolucja może okazać się pomyłką. Katastrofą. Efektem braku rozwagi, który zmiecie z Twojego pola widzenia nie tylko złe rzeczy, ale również dobre! To jest ryzyko. Ryzyko odbudowywania swojego świata od podstaw.

Natomiast wierzę, że istnieją sytuacje, gdy to jedyna droga.

Jeśli potrzebujesz bym pochyliła się bardziej nad którymś z małych kroków, lub właśnie nad Rewolucją – daj znać.

Możesz też subskrybować mój kanał na youtube, klikając subskrybuj, a potem jeszcze dzwoneczek, by nie przegapić nowych filmów.

Na razie!