Techniki uwalniania – to działa :-)

Hawkins opinie

Eksperyment Hawkins dobiega końca- w tej pierwszej, testowej formie. W międzyczasie trafiły się wakacje – które zburzyły rutynę. Mimo urlopu, techniki uwalniania przydały się nawet wtedy – ostatecznie nikt nam nie może zagwarantować, że rzeczywistość nas nie „dopadnie” na wyjeździe 😉

Techniki uwalniania Hawkinsa sprawdziły mi się i zachęcam do korzystania z nich!

Jeśli nie wiesz jak stosować techniki uwalniania, możesz zajrzeć TU – pisałam już o tym.

Ile z moich planów zadziałoby się i tak – a ile jedynie dzięki ćwiczeniom – nie jestem w stanie ocenić. Fakt faktem odwracam się od tego, co robiłam i … zmieniam aktywność na taką, z której korzyści będą bardziej zależne ode mnie, a nie „patykiem na wodzie pisane”. Czyli funduję sobie pewne „przetasowanie”.

Największy „sukces” tej przygody to świadomość własnych lęków, a także fakt, że w niczym nie pomagają i można się ich regularnie pozbywać. Tylko tyle i aż tyle! Warto sprawdzić – to robi różnicę.

techniki uwalniania

 

Rozmawiałam ostatnio z różnymi osobami i one zgadzały się z moim obiekcjami mówiąc:

tak, nie masz już 20tu lat. Nie wszystkie możliwości są dostępne. Tak, masz dzieci. Trzeba się z nimi liczyć rozmyślając o podyplomówce czy nie daj Boże kolejnej magisterce. Ciężko byłoby to pogodzić. Prawda. Gdy zaczniesz pracować więcej, dzieci ucierpią.

No halo? Czy naprawdę potrzebujemy ludzi po to, by utwierdzali nas w naszych ograniczeniach? Nie wiem jak Ty, ale ja z tym doskonale radzę sobie sama. Od innych potrzebuję wsparcia, pokazania mi schodów tam, gdzie widzę tylko mur, a czasem ich własnej, pięknej idei – która może mnie zainspirować.

Hawkins

Co powinnaś wiedzieć już teraz?

Jesteś wartościowa taka, jaka jesteś.

Nie musisz czekać na jakieś zewnętrzne potwierdzenia, które nadejdą – lub nie. Jesteś doskonała.  Możesz wyruszyć w drogę. Możesz dawać innym wartość – dzięki swojej wyjątkowości.

Nie musisz się bać, ze nie osiągniesz celu, że nie zbierzesz laurów. Jeśli to naprawdę dla Ciebie ważne – poprawisz co trzeba i spróbujesz znów. Bo liczy się dążenie do doskonałości.

Efekty przyjdą najlepsze jakie mogą przyjść dopiero wtedy, gdy przestaniesz się  bać porażki.

Ona pojawi się lub nie – ale nie należy się jej bać. Lęk wyklucza doskonałość. Lęk wibruje nisko. Będzie co będzie. Cieszmy się Drogą.

To jak?

Ruszamy po coś wspaniałego?

Cudnego dnia Ci życzę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *