Kto to Hawkins i co to techniki uwalniania?

hawkins

W poszukiwaniu małych zmian, które mogą wpłynąć na jakość życia, trafiłam na postać dr Davida Hawkinsa i jego techniki uwalniania.

Przeczytałam już pierwszą książkę, byłam na warsztatach  i rozpoczynam 30dniową praktykę by przetestować jak to wyjdzie w praktyce.

W zależności od efektu, ten dział bloga zostanie – lub zniknie 🙂

O co w tym chodzi?

Generalnie to co robimy nie jest tak istotne, jak to – kim jesteśmy.

Czyli jedna osoba kopiująca działania innej, nie osiągnie tych samych rezultatów, bo determinujący jest fakt KIM JEST, a nie co robi. To kim jesteśmy wyzwala odpowiednią energię i sprawy toczą się tak – lub inaczej. W sumie widzieliśmy to w życiu wielokrotnie.

Oczywistość z której nie zdajemy sobie sprawy: musimy być gotowi na efekt, by on nastąpił, inaczej mimo pozornego wykonywania tych właściwych czynności, będziemy sabotować własne działania.

Główna praca dr Hawkinsa to stworzenie tzw. mapy świadomości, co zajęło mu długie lata badań i testów.  Choć brzmiało to dla mnie szarlatańsko, to jednak szczęśliwie nie zniechęciło mnie do twórcy.  Nie będę się tu jednak póki co wgłębiać w teoretyczne rozważania. Najistotniejsza jest przecież praktyka. Pominę więc fakt, że tej części nijak nie zweryfikowałam i póki co nawet się za to nie biorę.

 

Skoro inni mówią, że techniki uwalniania działają – ok, sprawdźmy. To wystarczy na ten moment.

hawkins

Dodam tylko w celu uwiarygodnienia, że dr David R. Hawkins przez lata prowadził największą w USA praktykę psychiatryczną, był członkiem Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Wydał mnóstwo książek o tematyce duchowej, natomiast ma też w dorobku jedną medyczną, napisaną wspólnie z Linusem Paulingiem (laureatem Nagrody Nobla). Czy to wystarczy by czynić go wiarygodnym? Dla mnie wystarczająco, by sprawdzić co się podzieje przez 30 dni 🙂

Istotny jest fakt, że wszystko co ważne, jest już w nas.

Gdy to zrozumiemy, nie będziemy już w świecie zewnętrznym poszukiwać tego, czego dać nam nie może. Nie będziemy również ofiarami własnego sposobu myślenia. Cierpienie jest wyborem – możemy zrezygnować z emocji, które je powodują, uwolnić je.

Bóg u Hawkinsa jest Bogiem nie religijnym. Jest energią miłości, takiej bezwarunkowej. Nie ma mowy o jakiejś karze, która może nas spotkać – kary skutecznie wymierzamy sobie sami, na bieżąco. Trzymając urazy, które nas niszczą, bojąc się porażki, co nas paraliżuje, wstydząc się własnego braku doskonałości i miliona innych rzeczy.

Brzmi to nawet logicznie – z jednej strony możemy uznać fakt, że jesteśmy tak mali i niewiele wiemy o  świecie, o energii jaką posiada i celu istnienia – z drugiej strony nie musimy się już dłużej zastanawiać, czy aby Bóg religii, w której się akurat urodziliśmy, jest tym właściwym. Nie wchodzimy też w ogóle w żadną religijność – jednocześnie doceniając Siłę Wyższą.

Życie jest tym, czym my jesteśmy – i choć każdemu przydarzają się rzeczy obiektywnie lepsze i gorsze, to nasza reakcja emocjonalna jest determinująca.

Techniki uwalniania pomagają z czasem poradzić sobie z tymi reakcjami.

Co jeszcze jest istotne? Istotna jest akceptacja tego co mamy, miejsca w którym jesteśmy, spokój i radość. Mając to, łatwiej nam służyć innym ludziom – nieść im wartość w sposób, który nas cieszy. I z tego punktu dochodzimy do obfitości: im większej ilości osób potrafimy pomóc, służyć i wspierać – tym większa obfitość do nas przyjdzie.

david r. hawkins

Z pomocą wiąże się również odpowiedzialność: nie da się skutecznie pomagać bez przejęcia odpowiedzialności.

To co najistotniejsze na co dzień to praktykowanie wdzięczności, wysyłanie energii miłości (jakkolwiek to brzmi) oraz systematyczne stosowanie technik uwalniania negatywnych emocji. Właśnie tego ostatniego doświadczyłam na warsztatach i było to dla mnie trudne… By nie powiedzieć bardzo trudne. W sumie to dochodziłam do siebie kilka dni. Dziś – czwarty dzień po – po raz pierwszy czuję się „normalnie”.

Dlaczego rozpoczęłam tę serię?

– Bo choć nie wiem gdzie mnie zaprowadzi, mam pewność, że wniesie coś dobrego. Więc możesz wybrać się w tę podróż ze mną, a gdy nie jesteś pewna – przynajmniej śledzić co z tego wyjdzie. I potem zdecydować czy Hawkins i jego techniki uwalniania są dla Ciebie

–  Bo na warsztatach Adama Krasowskiego (jeśli to czytasz Adamie – serdecznie pozdrawiam i dziękuję!) u którego byłam, było mi tak ciężko. I cały czas towarzyszyła mi myśl, że choć odwalam mnóstwo pracy naraz, to chyba lepiej dla mnie byłoby móc to robić powoli i systematycznie

Najlepszy dowód jak ciężkie było to doświadczenie to fakt, że wracając wsiadłam do złego pociągu, totalnie lekceważąc fakt, że numer się nie zgadzał (widziałam go). Wysiadłam w ostatniej chwili 🙂 Taka byłam zmęczona.

Zastosowanie technik uwalniania jest bardzo szerokie. Ja, z racji zainteresowań biznesowych zajmę się głównie tym aspektem. Ale liczę też na efekty zdrowotne 🙂

To jak? Czy jesteś zainteresowana, co z tego wyniknie?

1 thought on “Kto to Hawkins i co to techniki uwalniania?

  1. Znam osobę która praktykuje techniki uwalniania od paru lat. Często zaskakiwało mnie jej „inne” rozumienie i dzialanie.Na przestrzeni czasu widzę że, dało to bardzo pozytywne efekty mentalne i finansowe. To działa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *