Jak zmienić swoje życie?

jak zmienic zycie

Oto jest – decyzja. Chcesz właśnie tego, zbierasz się, ma się udać! Jak zmienić swoje życie żeby się udało? Zośce się udało, Waldkowi się udało, nawet Mariolce się kurna udało, to czemu niby Tobie ma się nie udać?
No właśnie. Skoro udało się nawet Mariolce, a przecież każdy kto oglądał trochę filmów w telewizji publicznej wie, co ona za jedna, to jakim do cholery cudem? Statystyczna Mariolka nie grzeszy inteligencją, niby roztacza wokół to kocie spojrzenie, ale czy można oczekiwać, że to faktycznie aż tak skuteczne jest? No i Ty to jednak nie Mariolka, trzeba poszukać czegoś pewniejszego.

No dobra.

Jak zmienić swoje życie będąc całkiem statystyczną osobą, żadną tam Chodakowską z jej mega silną wolą?

Nie łudzisz się: Twoja silna wola zużyła się dziś, by zjeść tylko jedną porcję lodów, wypić tylko jedno piwo, lub zrobić 5 przysiadów (tu mój szacunek, wspaniale: 5 przysiadów, to o 100% więcej niż ja w ostatniej 5latce, brawo!). W sumie to przykro dość, że silna wola to zasób, który się zużywa, jasny gwint! Czemu Tobie się zużywa szybciej niż jej?

Dobrzy ludzie mówią, że to da się wyćwiczyć. Ja tam nie wiem, czy te dwie rzeczy nie stoją ze sobą w sprzeczności (znaczy zużywanie silnej woli i jej wyćwiczenie), no ale ostatecznie co masz do stracenia, testuj.

Skoro chcesz wiedzieć jak zmienić swoje życie, to załóżmy chociaż teoretycznie, że silną wolę masz. Co najmniej taką samą jak Mariolka, a co. Dlatego przeczytasz teraz moją dokładną 7 punktową instrukcję, zapamiętasz, a od jutra rano rozpoczniesz wdrażanie! I najdalej tydzień później Twoje życie będzie już doskonałe!

jak zmienic swoje zycie

Uwierzyłaś?
Jeśli tak to przepraszam.
Doobra, to nie jest takie łatwe, co nie zmienia faktu, że jeśli nie podejmiesz decyzji, że naprawdę CHCESZ – to się nie uda! Mało tego, zmiany nas bolą, nienawidzimy zmian! (ja nienawidzę tak bardzo, że od 10 lat kupuję sobie kapcie jednej firmy, serio, jak przestaną produkować mój model, to się zapłaczę!) Ale skoro tu jesteś i wciąż to czytasz, to chyba naprawdę masz determinację, co? Może ta Mariolka jednak wie jak zmienić swoje (Twoje?) życie, to niech Ci powie, nie?

No więc to jest tak: w życiu musisz wiedzieć czego chcesz. Musisz wiedzieć, o co naprawdę Ci chodzi, kiedy myślisz „coś jest nie tak”.

Wiesz czemu ludzie wciąż marudzą na te same rzeczy i nic z tym nie robią?

Bo nie chce im się dojść do sedna. Czują, że im niewygodnie, narzekają, że im niewygodnie, ale żeby się kurna dowiedzieć, czy to to kanapa zła, czy raczej towarzystwo na tejże, to nie, niechętnie. Powiem Ci nawet dlaczego. Powiem Ci to, bo zwykle każde Dlaczego jest najważniejsze, a nie cała reszta. Otóż ci ludzie nie chcą się tego dowiedzieć, bo wówczas będą mieć jasność, że przecież tę kanapę to sami wybrali. I towarzystwo na niej również. A skoro sami wybrali, to sami ponoszą za to odpowiedzialność, a przecież jak to tak, oni by wybrali źle? Skoro oni przecież mądrzy i rozsądni są?

Lepiej nigdy nie dotrzeć do sedna, narzekać sobie szczęśliwie i zawsze mieć dobre samopoczucie.

Więc jeśli na tym etapie pragniesz pozostać, to oczywiście, wolno. Jesteś już i tak niesamowicie świadomą jednostką, bo właśnie przekazałam Ci ten sekret, że kanapę wybrałaś sama. Dla czepialskich: nawet jak kanapę wybrał ktoś inny, to ostatecznie nikt Ci nie każe na niej siedzieć, no nie? Więc nie szukaj już dziury w całym, tylko weź na klatę to co mówię. Nie zwalaj już na nikogo winy.

No i teraz zasadnicze pytanie: co u Ciebie jest nie tak? Kanapa, towarzystwo, czy jeszcze coś innego? Jak nie odpowiesz sobie na to pytanie uczciwie, to w sumie nie kłopocz się dalszą lekturą tego bloga, czy innych. Bo wszędzie, gdzie zapytasz jak zmienić swoje życie i ktoś będzie chciał Cię uczciwie wyprowadzić na prostą, każe Ci najpierw określić: co jest nie tak?

Nie chciałabym Cię straszyć, ale to naprawdę dopiero początek, bo potem będziesz musiała się dowiedzieć: jak powinno być?
A to już ciutkę trudniejsze. Wiem o tym na 100%, bo zwykle gdy mówię dziecku czego ma nie robić jest całkiem łatwo. A gdy potem ono do mnie przychodzi i pyta co w takim razie ono ma robić – to ja nie wiem tego tak od razu i plotę bzdury, typu „powtórz tabliczkę mnożenia”.
C.d.n.